sypialnia

Najsłynniejsze sypialnie 1 komentarz


Dziś dowiesz się gdzie przenocować w „Pokoju Van Gogha” lub dlaczego 100 poddanych oglądało poranna toaletę Ludwika XIV. Najsłynniejsze sypialnie mogą być na wyciągnięcie Twojej ręki. Realistyczne odtworzone sypialnie władców czy malarzy wzbudzają ciekawość i ściągają rzesze turystów. Wiele mówi się o również tajemnych przejściach do sypialni królewskich, które umożliwiały władcom swobodne przemieszczanie się bez wścibskich spojrzeń poddanych.

 

 

Przenocuj w sypialni Van Gogha

Sypialnia ze słynnego obrazu holenderskiego malarza Vincenta Van Gogha została odtworzona przez The Art Institute w Chicago. Wierna replika powstała w ramach projektu „Van Gogh Bedrooms”. Pokój z Arles został odtworzony skali 1:1, także z powodzeniem można w nim przenocować za jedyne 10 dolarów. Pokój można zarezerwować w serwisie Airbnb.
Ten słynny obraz należy do serii dzieł Vincenta Van Gogha. Choć zamysł artysty był zgoła inny, to wprowadza w widzu niepokój. Nienaturalnie duże łóżko, wykrzywione, pochylona podłoga, pochylone krzesła tworzą wrażenie, jakby pokój miał runąć. Tak  o tym dziele pisze artysta do swojego brata w połowie października 1888 podczas pobytu w Arles:

Tym razem będzie to po prostu moja sypialnia, tylko tu kolor ma decydować o wszystkim i nadawać, poprzez jego uproszczenie, większej wytworności przedmiotom kojarzącym się tu z odpoczynkiem lub w ogóle ze snem. Jednym słowem, patrzenie na ten obraz powinno dać umysłowi, czy raczej wyobraźni, odpoczynek.”

 

Jak naprawdę wyglądała sypialnia Van Gogha?

Sypialnia autora słynnych „Słoneczników” nie była prostokątna a w kształcie trapezu i tak naprawdę nie była tak kolorowa, łóżko na przykład było białe. Targany w tych okresach chorobą psychiczną i atakami paranoidalnymi tworzył swoją wersję lepszego świata.

Obrazy, które van Gogh cytuje w „Pokoju w Arles” na każdym płótnie, są inne. Artysta w „Żółtym domu”, w którym mieszkał, wieszał swoje dzieła.

 

 

Pokój Van Gogha

Pokój Van Gogha

Sypialnia Ludwika XIV

Wokół wielkiego XVIII wiecznego władcy Francji narosło wiele legend. Znany ze swoich dziwactw, pychy i zamiłowania do przepychu, szczególną uwagę zwracał nie tylko pałacem Wersal, ale także codziennymi rytuałami, jakie panowały w królewskiej sypialni.
Letnia rezydencja Ludwika XIV miała być ucieczką przed dusznym Paryżem. Aby uzyskać jeden z najpiękniejszych pałaców w Europie, Król Słońce kazał sprowadzać najlepszych ogrodników, rzeźbiarzy, dekoratorów nie tylko z Francji, ale też z Włoch czy Szwajcarii.
Galeria lustrzana, do której światło zachodzącego słońca wpada przez 17 ogromnych okien i odbija się od 15 luster, nawet ogród oddawał majestat, jaki chciał wzbudzać Ludwik XIV.
Dewiza, jaka przyświecała Ludwikowi XIV nec pluribus impar – nikt nie ośmieli się więcej, wydaje się doskonale odzwierciedlać fakt, że Wersal uznawany jest za kwintesencję stylu barokowego i największe dzieło architektoniczne.

 

 

Wynajmij sypialnię Króla Słońce

Niedługo, nie tylko zobaczysz sypialnię w Wersalu, ale od 2018 roku możesz ją wynająć. Do tej pory celebryci wynajmowali pomieszczenia na takie uroczystości jak ślub. Warunkiem uzyskania noclegu jest karta kredytowa bez limitu.
Wystrój sypialni nie odbiegał od aranżacji reszty pałacu. Meble projektowane na specjalne zamówienie władcy pełne były bogatych, roślinnych zdobień i intarsji. Dodatkowo pozłacane i toczone elementy wzbudzają zachwyt po dziś dzień. To dla Ludwika XIV tworzył ebenista Charles André Boulle, znany jako premier ébéniste du Roi. Tworzył meble wykładane ornamentami z brązu, kości słoniowej, perłowej masy i szylkretu. To on stworzył komodę, która po raz pierwszy stanęła we wnętrzach.
Charakterystyczne dla wystroju sypialni władcy było łóżko lit a colonnes z czterema kolumnami w rogach, z baldachimem, z przyczółkami i zasłonami, ustawiane wzdłuż ściany. Początkowo z ciężką masywną podstawą, bogato rzeźbione i z całkowicie zasłanianymi bokami.

 

 

Dlaczego Król Słońce przyjmował 100 gości w sypialni ?

Rytuał, który towarzyszył porannym czynnościom Ludwika XIV, przyprawiał jego dworzan o szybsze bicie serca. Nie tylko ze szczęścia, ale także ze strachu. Nie zostać wybranym do codziennego widowiska  w sypialni oznaczało, utracić przychylność władcy.
Koło 8 rano zbierało się w sypialni Ludwika XIV około 100 dworzan, którzy dostąpili tego zaszczytu. Zbierali się oni w 6 grup. Samo wstawanie z łóżka trwało 2 godziny. Król nigdy nie pokazywał się publicznie bez peruki, którą zakładał zaraz po przebudzeniu. Podczas tego swego rodzaju spektaklu dworzanie nie mogli się odzywać, prawo głosu miał tylko sam Władca, który poruszał lekkie tematy takie, jak polowanie czy pogoda. W całym przedstawieniu brać udział mogli tylko mężczyźni.
W związku z rytuałem przyjmowania gości w sypialni stworzono łóżko paradne. Było reprezentacyjne łoże z kolumnami, dekoracyjnym wezgłowiem, wsparte na podium i oddzielone nieraz od reszty pokoju balustradą. Całość wzbogacona baldachimem, tkaninami, pióropuszami, rzeźbą, złoceniami oraz licznymi poduszkami i ozdobną pasmanterią.

 

 

Galeria lustrzana w Wersalu

Galeria lustrzana w Wersalu

 

Sypialnia Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

Tym razem zajrzymy do sypialni, ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego. Niedawno odnowiona i wiernie odzwierciedlona z XVIII w. wzorców sypialnia ostatniego króla Polski, udostępniona została do zwiedzania turystom. Prace trwały w latach 2014-2016 jako element projektu rewitalizacji Pałacu na Wyspie.

Sypialnia rodem z Wersalu

Kopie mebli odtworzono na podstawie zapisków ikonograficznych i archiwalnych. Inspirowano się również najsłynniejszymi meblami sypialnianymi z francuskiej letniej rezydencji władców, Wersalu. Łóżko saskie było żelazne lub drewniane z bogato upiętymi tkaninami, tzw. pawilonem oraz baldachimem (niebem) i płotkami (tkaniną, zasłaniającą dół łóżka).

Łóżko z baldachimem, złote intarsje, krzesła w stylu Ludwika XVI czy pasmanteria taka, jak jedwabne, ręcznie splatane taśmy, galony i chwosty, pozwolą poczuć się jak we Francji na prowincji Paryża. Odtworzono nawet panel ścienny To jedwabny, dwubarwny adamaszek, przedstawiający motyw „wielkiego drzewa chińskiego”.  Stanisław August Poniatowski sprawował władzę w okresie rozkwitu architektury, sztuki i kultury. On sam znany jest z organizacji obiadów czwartkowych, gdzie rozprawiano o obecnych trendach w zachodnich królewskich dworach oraz raczono się poezją i muzyką.

Niech Pałac łazienkowski będzie obowiązkową pozycją na liście obiektów do zwiedzania w Warszawie. Jeśli chcesz poczuć się królewski przepych w swojej sypialni urządź ją w stylu glamour.

 

 

poniatowksi

Sypialnia Stanisława Augusta Poniatowskiego

 

 

Japoński minimalizm w sypialni

Jeśli jesteś miłośnikiem japońskiej kultury to urządzenie sypialni w tym stylu, będzie dla Ciebie prawdziwą gratką.

To, co wyróżnia japońską sypialnię to minimalizm. Jednak nie przypomina on chłodnego, nowoczesnego minimalizmu, przesyconego bielą czy czernią. Tutaj znajdziemy raczej ciepłe barwy. Meble w japońskiej sypialni zostały zredukowane do minimum. Łóżko to nic innego jak swego rodzaju legowisko zwane futonem, które składało się z materaca (shikibuton), kołdry (kakebuton) i wypełnionej ziarnami poduszki (makura). Takie posłanie jest łatwe do przeniesienia. Materac wypchany jest bawełną, wełną lub syntetycznym wkładem.

Wśród dodatków charakterystyczne będą kratkowane przesuwane ekrany shoji i podłogowe lampiony. Materiały, jakie otaczają nas w takiej sypialni to drewno, papier i bawełna.

 

 


O Renata

Miło mi, że chcesz mnie poznać :) Prywatnie ubolewam nad tym, że życie jest za krótkie aby przeczytać wszystkie książki, ale nie samymi książkami człowiek żyje, dlatego jestem fanką filmów i seriali, a szczególnie Sherlocka Holmesa. Pisanie bloga jest dla mnie jak rozwiązywanie zagadki, a wpadanie na trop aktualnych trendów i ciekawych faktów to moja specjalność.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Komentarz do “Najsłynniejsze sypialnie

  • Grzegorz Suder

    Dobrze, że nie sypialnia Wokulskiego ;> Pamiętam do tej pory pamiętam, jak polonistka wypytywała o kolory zasłon w jego pokoju 🙂 Wybacz za taki komentarz, ale to pierwsze skojarzenie! Z propozycji, które podałaś najbardziej chyba odpowiada mi Gogh. Uwielbienie dla artystycznych zacięć cały czas we mnie przeważa. 🙂